Jesteśmy licencjonowanym przedstawicielem Akademii Nauki

Agresja nastolatków w 2007
Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem, co miała na myśli autorka artykułu interpretującego rezultaty badań nad szkolną agresja optymistycznie stwierdzając, że w 2007 roku agresji w szkole jest mniej. Pisze co prawda, że z problemem agresji styka się więcej uczniów niż 10 lat temu, jednak teraz zjawisko agresji obejmuje takie zachowania, które wcześniej nie określane były jako przemoc, np. ciągnięcie za warkoczyk.
W uzasadnieniu tytułu: Nastolatki nie są dziś tak wrażliwe na krzywdę innych jak jeszcze dziesięć lat temu. Coraz rzadziej atakuje pedagogów. Osąd ten najwyraźniej aż prosi się o wyrafinowaną analizę pedagogiczno-psychologiczną.
Szanowni Państwo, nie wiem ile wspólnego miała przewrotna interpretacja badań nad szkolną agresją z udowadnianiem słuszności programu "Zero tolerancji w szkole", ale logika zdań mówi sama za siebie - interpretacja badań nie ma nic wspólnego z ich wynikami. Badania nad szkolna agresją zostały zlecone przez MEN 10 lat prof. Krystynie Ostrowskiej z Uniwersytetu Warszawskiego. Prof. Ostrowska odwiedziła podobno szkoły we wszystkich województwach i pytała uczniów o to, czy byli, bądź zetknęli się z problem przemocy fizycznej i psychicznej w szkole.
Oto do jakich wniosków doszła prowadząca badania:
" Niepokojące jest, że szkoła w ciągu tych dziesięciu lat nie potrafiła sobie poradzić z powtarzającymi się negatywnymi zjawiskami alarmuje prof. Ostrowska. Naruszana jest godność człowieka. Uczniowie niestosownie odnoszą się do siebie i do nauczycieli. Nauczyciele do uczniów. Źle jest z zachowaniem zasady prawdy. Na porzadku dziennym jest oszukiwanie i rozpowszechnianie przez uczniów nieprawdziwych informacji. Nie możemy znaleść sposobu na zapobieganie takim z pozoru błahym zjawiskom jak potrącanie na korytarzu".
Szersze omówienie wyników badań 17 grudnia podczas konferencji w CMPPP
Żródło: RP, 17.12.2007
Dodano 20.08.2008
© Copyright by Akademia Tychy